NOWY SPOSÓB HODOWLI WICIOWCA
EUGLENA (VIRIDIS)

Zazwyczaj jako pierwszy pokarm dla najmłodszego narybku podawane są pierwotniaki, których hodowle uzyskuje się w sposób bardzo prosty - przez zalewanie wodą siana, liści sałaty, łupin banana lub surowych kartofli. Hodowle te z reguły zawierają mieszaninę różnych wymoczków i innych organizmów mikroskopijnych i przygniatającą jednak przewagę pantofelków Paramascium. Dla narybku niektórych gatunków ryb, np.: jajorodnych, nawet Paramascium jest pokarmem zbyt dużym i trudnym do połknięcia. W żywieniu tego rodzaju narybku, szczególnie w pierwszych dniach niedoceniona, usługi może oddać inny gatunek pierwotniaka, tzw.; wisiowiec - Euglena. Jest on około 10 razy mniejszy od Paramascium. Euglena zawiera chlorofil, zielony barwnik roślin, przy oddychaniu zatem pobiera dwutlenek węgla i wydziela wolny tlen, natomiast Paramascium pobiera tlen a wydziela jako produkt oddychania dwutlenek węgla. W dobrze oświetlonym akwarium wielkie ilości wisiowca nie będą powodem braku tlenu jaki mógłby powstać w razie wielkiej ilości wymoczków w wodzie. Dr Ghadially podaje prosty i praktyczny sposób założenia i utrzymania hodowli tego wisiowca w ciągu miesięcy bez specjalnej opieki. Z hodowli tych stale można czerpać pożywienie dla młodziutkiego narybk,. gdy hodowla wymoczków /pantofelków/ zawiodła. Dr. Ghadially poleca także mieszane pożywienie, złożone z pantofelków i wisiowców. Hodowlę zakłada się w ten sposób, że do około 0,28 l wrzącej wody wsypuje się 4 g pszenicy. Mieszaninę te gotuje się przez 10 minut, następnie odlewa się całą wodę. Ziarna pszenicy umieszcza się w czystym, wysterylizowanym /przez gotowanie/ stożkowatym naczyniu szklanym /flaszka Ewlermeyera/ lub butelce 1/2 litrowej. W dalszym ciągu wlewa się do tego stożkowatego naczynia 130 ml zimnej wody, wprost z wodociągu. Naczynie natychmiast zatkać tamponem z waty i postawić w zimnym miejscu na okres dwóch tygodni. Zawartością naczynia raz dziennie wstrząsnąć, by rozbić kożuch, który tworzy się na powierzchni cieczy. Uważać jednak, by nie zamoczyć tamponu. Od czasu do czasu wyjmuje się tampon na kilka sekund i nakłada go się z powrotem. Pod koniec dwóch tygodni pożywka znajduje się już w odpowiednim stanie i można na niej umieścić eugleny. Wisiowce te mogą być pobrane z odpowiednich zbiorników wodnych, w których eugleny występują tworząc zieloną szumowinę na powierzchni. O ile oprócz eugleny zostaną wprowadzone także wymoczki to giną one, rozwijać się będą tylko eugleny. Najłatwiejszym sposobem założenia podobnej hodowli jest otrzymanie od innego miłośnika akwariów posiadającego hodowlę eugleny, czystej porcji zarodowej. Zaledwie kilka kropli z istniejącej już hodowli wystarcza do założenia nowej. Tak świeżo założoną hodowlę należy umieścić w dostatecznie ciepłym i jasnym miejscu /10 do 21 stopni C/. Po około dwóch tygodniach można zauważyć, że zawartość butelki staje się zielona, a na powierzchni zaczyna tworzyć się szumowina.

Rys.3              Hodowla Eugleny
w odpowiedniej koncentracji do karmienia narybku.
/powiększenue 80-krotne./
Codziennie należy wstrząsnąć butelką by rozbić szumowinę. Mniej więcej po miesiącu hodowla powinna być dość gęsta, a pojedyncza kropla może zawierać 250.000 lub więcej wisiowców. Ilość jaka należy dawać młodziutkiemu narybkowi jest oczywiście zależna od stanu hodowli /ilość euglen/ i od tego czy i jaki inny pokarm jest oprócz tego stosowany oraz od liczby narybku mającego być karmionym. Dawkę, jaką należy podać trudno określić słowami, dochodzi się do tego praktycznie przez doświadczenie. Nowe hodowle euglen powinny być zakładane w innych flaszkach Erlenmeyera, a nie powinno się starych hodowli uzupełniać wodą z akwarium lub wodociągu. Gdyby nie było pod ręką ziarn pszenicy, wówczas można je zastąpić ziarnami ryżu /1/4 ilości pszenicy/ lub jęczmienia. Wyniki są niepewne. Jeżeli euglena dostanie się do hodowli Paramascium /zalewane wodą siano, liście sałaty, itd.; to ta pierwsza rozwija się prawie zawsze na niekorzyść pantofelków. Niektórzy miłośnicy akwariów wolą tę metodę, ponieważ jest to łatwy sposób do hodowania euglen, a że zamiana jest zwykle częściowa, powstaje dzięki temu dobre mieszane pożywienie. Autor osobiście woli trzymać swe hodowle Paramascium i Euglen osobno by mieć lepszą kontrolę nad karmieniem narybku. Autor nie twierdzi, że Euglena jest środkiem zastępczym karmienia wymoczkami, lub że jest lepszym czy gorszym pożywieniem niż Paramascium i używa jako pożywienia dla wczesnych stadiów narybku euglenę łącznie z wymoczkami wyhodowanymi na sianie lub sałacie. Nie mniej jednak podaje, że inni miłośnicy akwariów wyhodowali młodziutki narybek wyłącznie na euglenie.